Menu

Blog Małgorzaty Burzyńskiej-Keller

Należy wystrzegać się małostkowości, pedanterii i tępej dosłowności... Bruno Schulz

Monat Mai

mb_k

Majowo, słonecznie, kwietne krzaki, obsypane białymi, drobnymi kwiatami pachną obłędnie, smukłe panny brzozy, obok kasztany sypiące pyłkiem. Lawenda, Rozchodnik, krzak różany, maciejka, begonia, to wszystko pod moją ręką. I hortensje.

Dziś siedziałąm na ławce, pośród tych kwiatów, donic z kwiatami, krzaków i jedliśmy z dużym ptakiem croissanta na spółkę. patrzyłam, jak moczy kawałek w kałuży, sypałam w pięć różnych miejsc kawałki, a on spokojnie zjadł wiekszy kawałek, potem jak automacik doskoczył precuzyjnie do wszystkich miejsc, gdzie kawałki ciasta leżały, wpakował sobie wszystkie w dziób i tak jedliśmy - społem czy pospołu :) Pachniały kwiaty, bzy, kasztany i to białe szaleństwo, cudne.

 

Przełom

mb_k

Wczoraj w łódzkim sądzie broniłam się sama. 

Staram się o mieszkanie w Łodzi, chcę wziąć w tzw najem i to się okazuje bardzo trudne. Walczę z Getin Noble Bankiem o nieuczciwą pożyczkę z 2007 roku indeksowana kursem franka. Wtedy 200 000, obecnie wyliczono mi krocie. W każdym razie aby toczyć walkę musiałam sprzedać mieszaknie i tego nie moze zrozumieć szanowna komisja mieszkania kwaterunkowe przydzielająca.

Wyjaśnienia i wyjaśnienia, a tymczasem wynajmuję mieszkania lub mieszkam "grzecznościowo".

Zrobiłam i robię sporo dla łodzi, niestety, kiedy ja czegoś potrzebuję, a potrzebuję po raz pierwszy, Łódź bardzo opieszale zbiera się do czegokolwiek i jest mi bardzo przykro. Dwie prośby kierowane do pani prezydent Hanny Zdanowskiej, z którą współpracowało się - chyba dobrze? zostały przez nią przekierowane do Prezydenta Piętkowskiego. To nie fair, pani prezydent.

Tymczasem działam, spłacam, z czym mnie zwyczajnie zostawiono ale to już moje sprawy prywatne, pisze się ksiażeczka o tym, jak bardzo nalezy uważać na ludzi, choć to truizm.

Wczoraj przy prograch sądowych po otrzymaniu maila o tym, że sprawa moja z mieszkaniem została wycofana z procedowana dopóki nie wyjaśnie paru spraw. Wyjaśniłam tak dokładnie wszystko... że... ale jeszcze wyjasnie.

 

April in Paris

mb_k

 

Nie, nie jestem w Paryżu ale chodzi za mną piosenka Bilie Holiday, której namiętnie słuchałam w NY Big Apple, chodząc ulicami, używając walkmana... ze słuchawkami...  april in paris ... 

Wojciech Has urodziny

mb_k

1 kwietnia 1925 roku w Krakowie urodził się Wojciech Jerzy Has. Kraków to najważniejsze miasto Hasa, potem Paryż i Łódź. 18 lat nie ma go już. Co można napisać lub powiedzieć. Pamiętam. Był cierpliwy. siedziałw swoim fotelu i słuchał lub ... udawał, że słuchał choć czasem sprawdzałam. Zadawałam ciche pytanie i po chwili doczekiwałam się odpowiedzi. Bo Wojciech Has mówił niewiele.

Kiedyś spytałam go, czemu w żadnym z jego filmów nikt nikomu nie mowi o miłości i czekałam na odpowiedź bardzo długo. Has zaciągał się papierosem (Marlboro light "setki") zamyślony. W końcu, w ciszy bardzo długiej odpowiedział: bo to nic nie znaczy. Taki pocałunek w czółko.

Tego dnia oglądaliśmy we trójkę ze Sławkiem "Pożegnania". Potem piliśmy whiskey i zjedliśmy, jak zwykle, kolację. Has, mistrz w ogóle, mistrz kuchni także, doprawiał jakby błogosławił tę polędwicę albo bigos albi langustę niestety czy frutti di mare, czego nie znosiłam, awokado także nie, więc mieliśmy na zmianę tę polędwicę lub fasolkę po bretońsku wg przepisu Wojciecha Hasa.

Walczyliśmy o niego z nim i z niesprzyjającymi okolicznościami. Zrobiliśmy wszystko, co można było zrobić. Gdyby żył, nie miałabym tych problemów, które mam. Nie pozwoliłby na to bo nasza relacja była serdeczna i rodzinna. Słuchał moich tyrad o moim Ojcu, ja o jego Ojcu i Matce. Zawsze, kiedy "zanosiło mi sie na siedzenie na podłodze" czyli temat trudny i gadanie, stawiał przy mnie tzw "sprzęt" papierosy, popielniczkę, kieliszek koniaku... gadałam i gadałam o moim Ojcu, że nie taki, że to, że tamto a Has palił, palił i palił, słuchał, a na koniec zawsze mówił, uświęcając ten konieć ,ze koniec: twój Ojciec to bardzo porządny człowiek. Bo Has znał mojego Tatkę. Nikt nie miał do mnie takiej cierpliwości, jaką miał profesor Has i dla nikogo moje wady nigdy później - nie były zaletami.

Brak go bardzo.

© Blog Małgorzaty Burzyńskiej-Keller
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci