Menu

Blog Małgorzaty Burzyńskiej-Keller

Należy wystrzegać się małostkowości, pedanterii i tępej dosłowności... Bruno Schulz

teatralny weekend

mb_k

 

Oprócz spektaklu w tradycyjnym, teatralnym rozumieniu, widzę spektakl ponury, który rozgrywa się w Łodzi, z udziałem prezydent Hanny Zdanowskiej. Kto jej to robi. Kto tak uwziął się na nią, no kto? Pozwólcie, że zgadłam. metody - godne tej grupy ludzi.

W poniedziałek w Łodzi, do Domu Aktora i do Szkoły. Potem realizacja programu i montaż. A potem - zobaczymy, z perspektywy dzisiejszego, fascynującego wieczoru.

Akurat rozdarła mi się kieszeń nowej sukienki, przed wyjściem, trzasnął flakon z Addictem ale na szczeście się nie rozbił. Twarda sztuka.

We wszystkich mediach o molestowaniu... wszyscy przypomnieli sobie, że byli molestowani. "Przerywają milczenie" - zwrot tylez pretensonalny co śmieszny, telenowelowy i w złym guście.

Przyszły tydzień to kolejny tydzień poligonu, walki i potrzeby stalowych nerwów. Stałam się samotnikiem. Tak jest lepiej. Liczysz tylko na siebie.

Teatr niedaleko, ale o tej porze w Warszawie - daleko. 

szczególny szabes

mb_k

.

szczególny bo akurat Dzień Niepodległości. Ojciec mojej bp. Mamy, Antoni Kalabiński walczył o tę niepodległość w Legionach, które Józef Piłsudski utworzył. Dziadek był zagorzałym piłsudczykiem do końca swojego życia i pierwsza piosenką, jaką śpiewałam, oprócz dziecięcych, była pierwsza strofka "My, Pierwsza Brygada...". dziadunio palił niesamowite ilości papierosów w "lufce", skręcając je sobie osobiście, były bibułki, mocny, jak smoła, tytoń. Pił bardzo mocną herbatę. Gdyby nie wypadek, żyłby bardzo długo bo pochodził ze śląskiej, silnej genetycznie rodziny. Znał Kiepurę jeszcze z rodzinnego dla obojga - Sosnowca. pamiętał, jak mały janek biegał do piekarni przed szabasem z czulentem...

Powinnam wkleić fotografię śp Dziadka ale przez pewnego "polaka katolika" moje rzeczy są zgromadzone w dwóch miejscach w Łodzi...  

I jej nie mam. Dziadek znał nacjonalne nastroje, swoje dzieci, jakie miał Oleńkę i Michała, chował pod Lublinem u Józi, ze zrozumiałych względów, dość, że nie mogli się o nich dowiedzieć w czasie wojny, ani Polacy, ani Niemcy. I Józia Susek - przechowała dzieci. Koszt był - ogromny. Emocjonalny, finansowy, zdrowotny. Dziadek zniknął w grupie AK w lesie. Od czasu do czasu zjawiał się jak duch z plikiem pieniędzy, ogromnych pieniędzy.

Po Wojnie został uwięziony w lubelskim zamku i odsiadywał wyrok za to AK... z pomocą przyszła mu jego córka, która zapisała się ideologicznie do PZPR ( wypisała się z niej po latach z rozgoryczeniem, zrozumiała swój błąd, rozmawiałam z Nią, chciała po tych koszmarnych przezyciach wojennych wolności, równości i spokoju) Dziadek nie odzywał sie do niej bardzo długo. Nie pamiętam rozmowy mojej Mamy z Jej Ojcem. Kochał Ją bardzo, bardzo. 

Co Dziadek powiedziałby dziś patrząc na to, co dzieje się dokoła? nie sądzę, żeby był zadowolony z działań ugrupowań prawicowych, które ewoluują w nacjonalne. Nie oszukujmy się.

Niestety, patrząc na panią Stalińska, ryczącą "Trrrrwoga, trrrwoga" jak w niegdyś w filmie "Krzyk" Barbary Sass-Zdort, słuchając jakiś tekścików żenujących, na melodię piosenki okupacyjnej "teraz jest wojna, kto handluje ten zyje..." odczuwam zażenowanie ! NIE W TEN SPOSÓB ! Ludzie ! Inteligentniej.

Przerażenie mnie ogarnia, kiedy - a akurat jestem w TYM mieście i TYM miejscu, a przynajmniej obok - dzisiaj nie było szans, żeby w ogóle wyjść zza pleców Mickiewicza przy Krakowskim... oglądam w kompie wiadomości i jestem przerażona siłą nacjonalną, młodzieżą wszechpolską.

Akurat migneło, co Ewa Ewart poleca i obejrzę to, co poleca.

Klimat Starówki jest niesłychany. Poznałam pięknych młodych ludzi, kwartet z Japonii. Słychać w całej kamienicy grę... widoki - niesłychane. Kłania się Warszawa "Lalki" Prusa.

 

 

Dziady

mb_k

   

 

 

"Gustavus obiit, natus est Conradus"

 

 

Adam Mickiewicz

 

 

 

.... a jeśli Conradus się nie narodził?

© Blog Małgorzaty Burzyńskiej-Keller
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci